Ależ konkurs w Lillehammer! Stoch pokazał, na co go stać

1 miesiąc temu 29

Polscy skoczkowie w składzie Anna Twardosz, Kacper Tomasiak, Nicole Konderla-Juroszek i Kamil Stoch zajęli szóste miejsce w konkursie mikstów, który otwierał rywalizację w nowym sezonie Pucharu Świata. Biało-Czerwoni nie mieli szans na walkę z czołówką, bronili się długo przed Kanadą. Konkurs wygrała Japonia, która prowadziła od początku, ale skończyła z niewielką przewagą nad Słowenią i Austrią.

Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Do konkursu mikstów, który otwierał nowy sezon Pucharu Świata, mogliśmy podchodzić bez większych oczekiwań. Nigdy w historii rywalizacji drużyn mieszanych Polacy nie stanęli na podium. Na treningach nic nie wskazywało na to, by coś się zmieniło w tej kwestii. Równo skakali Kamil Stoch i Kacper Tomasiak, ale byli daleko od czołówki. Polskie skoczkinie także nie spisywały się na poziomie tych najlepszych w stawce.

Zobacz wideo Ależ konkurs w Lillehammer! Stoch pokazał, na co go stać

Stoch i Tomasiak nie zawiedli

Skakanie w polskiej ekipie zaczęła Anna Twardosz. W pierwszej serii skoczyła tylko 99,5 metra, ale dostała podmuch w plecy. Akurat od jej skoku zaczęło wiać coraz mocniej z tyłu skoczni.

Punkty musiał zatem nadrabiać Kacper Tomasiak. Wykorzystał fakt, że praktycznie nie miał wiatru i skoczył 129 metrów. Dzięki temu Polska awansowała z ósmej na szóstą pozycję.

Ale po skoku Nicole Konderli-Juroszek Biało-Czerwoni spadli na siódme miejsce, za kanadę. Polka skoczyła 110,5 metra. Szkoda, że nie udało się wyszarpać kilku metrów więcej, zabrakło agresji w locie.

Nie zawiódł z kolei Kamil Stoch, który skoczył 128,5 metra. Dość długo musiał jednak czekać na swoją próbę przez niestabilny wiatr. Aż kibice, których było w Lillehammer niewielu, krzyczeli do Borka Sedlaka: "Borek, już nie wieje! Dawaj zielone! Dawaj, dawaj, no!".

Skok Stocha pozwolił Polakom powrócić na szóste miejsce. Na półmetku mieli przewagę nieco ponad ośmiu punktów nad Kanadą i prawie 19 pkt. nad Finlandią. Prowadziła pewnie Japonia, choć po piętach deptała jej Słowenia. O najniższy stopień podium walczyli Austriacy, Niemcy i Norwegowie.

Walka Polski z Kanadą

W drugiej serii Twardosz się poprawiła, skacząc 107 metrów. Ale zadanie obrony szóstego miejsca miała utrudnione, bo w swojej grupie musiała rywalizować z mocną Abigail Strate, liderką kanadyjskiej kadry, która skoczyła dziś 125 i 129 metrów.

Tomasiak musiał zatem ruszyć do ofensywy. Skoczył 127,5 metra i wyraźnie przebił swojego kanadyjskiego rywala z grupy, Tarika Vanwierena (99 i 102 metry).

Konderla-Juroszek utrzymała poziom z pierwszej serii, skacząc 111 metrów. To był też skok zbliżony do Nicole Maurer (117 i 112 m), dlatego nie pozwoliła Kanadzie na odrobienie strat.

W ostatniej grupie Stoch skakał, wiedząc, że Polska będzie szósta. Mackenzie Boyd-Clowes zepsuł swój skok i Kanadyjczycy spadli nieoczekiwanie za Finlandię. A Stoch oddał najdłuższy skok spośród Polaków w konkursie - 130,5 metra przy mocnym wietrze z tyłu.

Najlepsi okazali się Japończycy. Prowadzili po każdej grupie w konkursie, ale w drugiej serii musieli odeprzeć atak Słowenii. Ostatecznie mieli nad nią prawie dziewięć punktów przewagi. Podium uzupełnili Austriacy, który stracili do Słoweńców nieco ponad punkt.

W sobotę i niedzielę konkursy indywidualne.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło