Iwona Smyrak
22 listopada 2025, 07:00
Adam Małysz odniósł się do głośnych doniesień o swoim majątku, a przy okazji wspomniał o Robercie Lewandowskim. Wyjaśnił, dlaczego wcale nie zazdrości mu bogactwa - za to współczuje.
Kapif
Choć Adam Małysz od dawna nie startuje w zawodach, wciąż cieszy się ogromnym uznaniem i sympatią wśród Polaków. W najnowszym wywiadzie prezes Polskiego Związku Narciarskiego odniósł się do medialnych doniesień dotyczących jego majątku, a przy okazji wspomniał o Robercie Lewandowskim. Dlaczego mu współczuje?
Zobacz wideo Tam działa się historia! Babcia Małysza nie mogła na to patrzeć
Majątek Małysza opiewa na sumę 70 milionów złotych? "Nie wiem, skąd wzięli te dane"
Ostatnio w mediach pojawiły się informacje, że Adam Małysz zgromadził majątek w wysokości 70 milionów złotych, co miałoby stawiać go w czołówce najbogatszych polskich sportowców. Sam zainteresowany podszedł do tych doniesień z dystansem. - Ostatnio rzeczywiście widziałem nagłówki, że podobno zarobiłem 70 milionów złotych i jestem w czołówce najzamożniejszych polskich sportowców. Nie wiem, skąd wzięli te dane - powiedział w rozmowie z Interią Sport.
Małysz podkreślił, że nie pochodzi z bogatego domu, ale zawsze marzył o tym, by zapewnić swoim dzieciom komfortowe życie. - Chciałem mieć dostatnie życie. Nie chciałem nigdy martwić się o to, że zaraz braknie mi pieniędzy na coś. Chyba dlatego nigdy nie wszedłem w jakieś dziwne interesy, a nieraz namawiano mnie na pewne inwestycje - wyjaśnił. - Nie jestem bogatym człowiekiem, ale żyję na takim poziomie, który mnie zadowala. Nie ukrywam, że staram się utrzymać pewien poziom. W życiu tak jest, kiedy dojdziesz na jakiś poziom, to potem trudno jest zejść niżej - dodał.
Adam Małysz współczuje Robertowi Lewandowskiemu. "Nigdy nie marzyłem o tym, by żyć na takim poziomie"
W tym samym wywiadzie nie zabrakło również odniesienia do Roberta Lewandowskiego. Małysz podkreślił, że nie zazdrości piłkarzowi ani majątku, ani światowej sławy. - Jest wiele osób, które zazdroszczą Robertowi Lewandowskiemu jego bogactwa. Nie jestem wśród nich, bo nigdy nie marzyłem o tym, by żyć na takim poziomie finansowym. Współczuję mu niesamowitej popularności. Ja tego doświadczyłem głównie w Polsce, a on z tym musi się zmagać na całym świecie, bo takie jest oddziaływanie piłki nożnej. Ja mam ten komfort, że jak jadę gdzieś na urlop poza nasz kraj, to rozpoznają mnie jedynie Polacy i czasem Niemcy. Dzięki temu mam jednak większy spokój - stwierdził.
Iwona Smyrak

1 miesiąc temu
20


English (US) ·
Polish (PL) ·