Absolutny dramat Polaków w Oberstdorfie. Wyglądało to bardzo źle

2 tygodni temu 12

Seria próbna przed pierwszym konkursem Turnieju Czterech Skoczni była po prostu fatalna w wykonaniu polskich skoczków. Gdyby przełożyć wyniki na rywalizację w parach, to mielibyśmy tylko dwóch Polaków w punktach. Dobrze wyglądał jedynie Kacper Tomasiak. Za to najgorszy w serii próbnej był Kamil Stoch.

Kacper Tomasiak podczas zawodów Pucharu Świata w Engelbergu Screen Eurosport

Niedzielne treningi w ogóle nie napawały optymizmem. Na szczęście w kwalifikacjach poszło dużo lepiej i w konkursie zobaczymy całą piątkę polskich skoczków. Seria próbna mogła dać nam sugestię, w jakiej dyspozycji dnia są nasi reprezentanci. Niestety, poszło gorzej niż na treningach.

Zobacz wideo Gorąco wokół polskich skoków. Chodzi o skład na igrzyska

Koszmarna seria próbna Polaków przed startem TCS

Jako pierwszy z Polaków skakał Kacper Tomasiak, oddał całkiem niezły skok. Zmierzono mu odległość 124,5 metra. Miał delikatny wiatr z tyłu, tak jak reszta stawki. Dość długo trzymał się w czołówce. Ostatecznie znalazł się w drugiej dziesiątce. Tak naprawdę był jedynym, który nie zawiódł.

Swoje próbne skoki całkowicie zepsuli Piotr Żyła i Paweł Wąsek. Pierwszy z nich skoczył zaledwie 116,5 metra. Na treningach Żyła był jednym ze słabszych, ale odpalił w kwalifikacjach. Pozostaje mieć nadzieję, że w konkursie będzie podobnie. Z kolei Wąsek skoczył tylko 112 metrów. Po drugim konkursie w Engelbergu wydawało się, że wraca do dobrej dyspozycji, ale wygląda na to, że w Szwajcarii mieliśmy tylko przebłysk formy.

Niewiele lepiej od Żyły i Wąska spisał się Maciej Kot, który skoczył 117 metrów. Przez jakiś czas skoki tej trójki były najsłabszymi w serii próbnej.

O absolutnej katastrofie może mówić Kamil Stoch, który skoczył zaledwie 102 metry. To był najgorszy wynik w serii próbnej. Można jedynie oczekiwać, że odpuścił próbny skok, by skupić się na tym konkursowym.

Gdyby wyniki z serii próbnej przełożyć na pierwszą serię konkursową, to Tomasiak wyraźnie wygrałby w parze z Finem Niko Kytosaho (116,5 metra), Żyła przegrałby z Estończykiem Arttim Aigro (121 metrów), Wąsek musiałby uznać wyższość Kota, a Stoch poniósłby bolesną porażkę z Japończykiem Tomofumim Naito (122,5 metra). Byłoby zatem tylko dwóch Polaków w serii finałowej.

Zobacz też: Iga Świątek zadziwiła cały świat. "Największy sukces w jej karierze"

Najlepszy w serii próbnej był Austriak Jan Hoerl, który skoczył aż 140 metrów.

Konkurs rozpocznie się o godzinie 16:30.

Miejsca Polaków w serii próbnej w Oberstdorfie:

  • 17. Kacper Tomasiak 124,5 m, 69.6 pkt.
  • 36. Maciej Kot 117, 55.4
  • 38. Piotr Żyła 116.5 m, 54.0
  • 42. Paweł Wąsek 112, 46.1
  • 50. Kamil Stoch 102, 31.3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło