- O słowo roku zapytaliśmy minister zdrowia i jej zastępców
- Mówili nam o tym politycy z różnych partii, a także przedstawiciele pacjentów
- Teraz przyszedł czas na nasze podsumowanie. Zapraszamy do lektury
A jak alkohol
Nadmierne spożycie alkoholu sprzyja, jak wiemy, awanturom, nie powinno więc dziwić, że ta kwestia wzbudziła sporo emocji, które rozlały się - nomen omen - poza zdrowotną bańkę. W 2025 r. opinię publiczną rozgrzał spór o procenty i nocną prohibicję w Warszawie oraz innych miastach. Teoretycznie wszyscy zgodzili się, że dostęp do alkoholu należy ograniczyć, a wyszło jak zwykle. W stolicy nocna prohibicja objęła pilotażowo jedynie wybrane dzielnice. Lewica i rząd mają podobno własne projekty ustaw ograniczających nocny dostęp do alkoholu w całym kraju. O tym, jak będą szły prace nad tymi regulacjami, przekonamy się w przyszłym roku.
To nie jedyne A - symbolem tego roku mogły być choćby ablacje, które stały się głośne w związku z zarobkami lekarzy wykonującymi te świadczenia. W szpitalu w Koninie, w którym był kłopot z przyjmowaniem pacjentów, kardiochirurg zarabiał 300 tys. zł miesięcznie. Więcej pod literami: U, W, Z.
B jak budżet
W grudniu finiszowały prace nad ustawą budżetową na 2026 rok. 19 grudnia poparł ją Senat. To bez wątpienia dobra wiadomość. Trochę gorsza jest ta, że przewidzianych w budżecie na kolejny rok pieniędzy na zdrowie zapewne nie wystarczy, by pokryć wszystkie potrzeby. Ustawa zakłada 247,8 mld zł nakładów na ochronę zdrowia. Zdaniem ekspertów w przyszłym roku zabraknie więc ponad 23 mld zł. Skąd je wziąć? Ministerstwo Finansów nie pozostawia złudzeń: dosypywanie do NFZ może i będzie, ale w minimalnym wymiarze. Resort finansów oczekuje od Ministerstwa Zdrowia systemowych zmian i optymalizacji wydatków. Innymi słowy: cudów, ale tanio.
Ten rok to też rok pod znakiem bezpieczeństwa, tego fizycznego medyków, ale i wojennego. Kolejne raporty i dane nie są optymistyczne, na co jest gotowy system. I czy nożoodporne kamizelki coś realnie zmienią.
C jak cięcia
To a propos optymalizacji wydatków. Ministerstwo Zdrowia nieśmiało zaproponowało w ujawnionym przez media piśmie do MF obszary, na których można byłoby zaoszczędzić. Wśród rekomendacji znalazły się m.in. powrót do limitowania części porad specjalistycznych, z wyjątkiem wizyt pierwszorazowych i procedur zabiegowych, a także ograniczenia liczby finansowanych zabiegów usunięcia zaćmy oraz badań TK i MRI. Resort zaproponował ponadto wprowadzenie limitów w programach bezpłatnych leków dla dzieci oraz osób powyżej 65. roku życia. Zawartość pisma, choć nie miała nawet rangi propozycji oficjalnie zgłoszonych do dyskusji ze stroną społeczną, spotkała się z ogromnym oporem środowiska i społeczeństwa. MZ z większości wycofało się rakiem. Jak się okazało, granice społecznej zgody na "optymalizację" kończą się dokładnie tam, gdzie zaczyna się osobiste zdrowie. To dobry prognostyk na kolejny rok.
Cyberbezpieczeństwo to kolejne słowo na C, którego nie da się zlekceważyć - w systemie ochrony zdrowia to w obecnej sytuacji geopolitycznej szczególnie wrażliwy temat. Wszyscy to wiedzą, ale nikt nie ma jasnego pomysłu, jak sobie z tym poradzić.
D jak demografia
Oto kolejny problem przed którym, podobnie jak przed luką finansową w budżecie NFZ, nie uciekniemy. W 2024 roku w Polsce przyszło na świat około 252 tys. dzieci, podczas gdy liczba zgonów sięgnęła 409 tys. Oznacza to ubytek ludności rzędu 157 tys. osób. Prognozy na koniec bieżącego roku są jeszcze mniej optymistyczne – przewiduje się, że liczba urodzeń spadnie do około 225 tys., a więc będzie niższa o ponad 25 tys. w porównaniu z rokiem 2024. W dłuższej perspektywie demograficznej, około 2050 roku, populacja kraju może zmniejszyć się o kilka milionów mieszkańców. Po 2030 roku osoby w wieku 75 lat i więcej będą stanowić ponad jedną dziesiątą ogółu społeczeństwa. Z kolei po 2035 roku niemal co dziesiąta osoba z grupy wiekowej 65+ będzie potrzebowała stałej, codziennej pomocy. System, także ten ochrony zdrowia, musi się do tego przygotować. Fakty są takie, że w najbliższych latach będziemy potrzebować więcej ZOL-i niż oddziałów ginekologiczno-położniczych i pediatrycznych. Dobrze, że reformowanie sektora szpitalnego idzie nam tak doskonale, starzejące się społeczeństwo na pewno poczeka.
Gdybyśmy napisali: dziura w budżecie, powtarzalibyśmy się. Dlatego polecamy litery B, ale także W, Z i U. Zaś o kolejnym słowie na D czyli o dobrym posiłku przeczytacie pod literą Ż.
E jak e-DiLO
Karta Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego (DiLO) wprowadzona została w 2015 roku jako element pakietu onkologicznego. Trwają prace nad zastąpieniem jej papierowej wersji elektroniczną kartą DiLO, która ma odzwierciedlać pełną ścieżkę pacjenta i stać się podstawowym narzędziem monitorowania jakości opieki w ramach Krajowej Sieci Onkologicznej. Aby tak się stało konieczna jest nowelizacja ustawy o KSO. Ustawa jednak może być gotowa do prezydenckiego podpisu najwcześniej w marcu 2026 r. Do tego dojdzie trwający rok okres przejściowy, w którym ośrodki będą mogły wystawiać zarówno kartę DiLO w wersji papierowej, jak i elektronicznej. Podobno na wszystko, co dobre trzeba trochę poczekać. Wydaje się więc, że elektroniczna karta DiLO będzie narzędziem, które odmieni jakość opieki onkologicznej. Rynek Zdrowia na pewno to sprawdzi.
Nie da się oczywiście zapomnieć o e-rejestracji. Ale czy to sukces czy porażka - podsumujemy w przyszłym roku. W tym sukcesem jest to, że ustawa o wprowadzeniu obowiązku e-rejestracji w części obszarów od 1 stycznia 2026 roku została podpisana przez prezydenta .
F jak Fundusz Medyczny
Jego powstawaniu towarzyszyło wiele kontrowersji. Złośliwi zarzucali jego twórcom, że Fundusz Medyczny uszczupli pulę środków NFZ, które mogłyby być przeznaczone na diagnostykę i leczenie. Jak się okazuje, w przyrodzie i ochronie zdrowia nic nie ginie, szczególnie gdy kołdra jest tak krótka. 5 grudnia prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację, która umożliwiła przekazanie NFZ blisko 3,6 mld zł z Funduszu Medycznego. Jak podkreślił, podejmując decyzję, myślał "o pacjentach i służbie zdrowia". To ciekawe, bo o tym samym zdaje się myśleli politycy tworzący niegdyś Fundusz Medyczny. Dobrze, że ostatecznie zgromadzone w nim środki trafią do pacjentów.
Finanse? E tam, to znowu to samo. Odsyłamy do liter B i U, W i Z.
G jak genetyka
W tym obszarze panuje wolna amerykanka, a sami genetycy straszą, że nasze dane wędrują - bez żadnej kontroli - do Chin. I mogą być wykorzystywane nawet w celu konstrukcji broni biologicznej. Wskazują też, że każdy może robić testy, co prowadzi do powstawania poradni "garażowych". A brak jasnych standardów powoduje, że wyniki badań mogą być wątpliwe. Czy ktoś w końcu uporządkuje? Tym bardziej, że rok 2025 zapowiadano jako przełomowy dla pacjentów m.in. onkologicznych, ale także z chorobami rzadkimi. Co wprowadzono w ramach NFZ? Mniej więcej połowę z tego. W efekcie dochodzi do absurdalnych sytuacji - leczenie jest refundowana, ale diagnoza już nie... Oby litera "G" sponsorowała 2026 rok.
H jak HPV
Mimo dostępnej szczepionki HPV to wciąż groźny przeciwnik i niestety trudno było wirus brodawczaka ludzkiego całkowicie pominąć w naszym alfabecie. W Polsce powszechny program szczepień przeciw HPV rozpoczął się 1 czerwca 2023 r., jednak "upolitycznienie" tematu spowodowało, że szczepienia te nie są obowiązkowe, ale zalecane, finansowane przez Ministerstwo Zdrowia. Z informacji GIS wynika, że w Polsce jedynie 16 proc. osób do 18. roku życia jest zaszczepionych przeciw HPV. Szału nie ma, ale w zdrowiu publicznym przyzwyczailiśmy się już do umiarkowanych sukcesów. Całkiem realnym sukcesem jest natomiast fakt, że od maja 2025 r. w programie badań przesiewowych w kierunku raka szyjki macicy dostępny jest test HPV HR oraz płynna cytologia.
I jak in vitro
Bez śladu ironii: wprowadzenie rządowego programu in vitro to jeden z niezaprzeczalnych sukcesów obecnej ekipy rządzącej. I to już drugi rok z rzędu piszemy, że i to in vitro. Bo prawda jest taka, że przed jego wprowadzeniem koszty leczenia niepłodności pacjenci pokrywali z własnej kieszeni, a nie są one małe. Do końca listopada 2025 roku dzięki programowi urodziło się ponad 8 tys. dzieci, uzyskano 21 tys. ciąż (do października 2025). Zakwalifikowano 40,5 tys. par. Na niepłodność chorują w Polsce ok. 3 miliony osób. Warto, by każda władza, także reprezentująca - przynajmniej deklaratywnie - konserwatywne wartości, o tym pamiętała. Program in vitro trendów demograficznych nie odwróci, ale przy takiej liczbie urodzeń każde dziecko jest na wagę złota.
A może IKP? W tej sprawie toczy się dyskusja: co powinno być dostępne w ramach aplikacji dla pacjentów i jak ją połączyć z m-obywatelem.
J jak Jolanta
Jolanta Sobierańska-Grenda zastąpiła na stanowisku ministry zdrowia Izabelę Leszczynę w lipcu 2025 r. Tym samym magiczną różdżkę zastąpić miało solidne, menadżerskie doświadczenie, które nowa minister zdobywała jako prezeska Zarządu Szpitali Pomorskich i przewodnicząca Rady Naczelnej Polskiej Federacji Szpitali. Jej nominacja miała być też elementem odpolitycznienia resortu. O tym jak ciężko oddzielić zdrowie od polityki, Jolanta Sobierańska-Grenda już się raczej przekonała. Patrz litery W i U.
Słowem roku powinna być jakość, na tę jednak ciągle brakuje tego, co opisujemy pod literą B. Zaś jej mierzenie, jak się okazało, jest bardziej skomplikowane, niż się by się mogło wydawać.
K jak Krajowy Plan Odbudowy
KPO to jeden z największych sukcesów i jedno z największych zagrożeń - udało się rozpisać konkursy na kilkanaście miliardów złotych. Jednak czy uda się zdążyć z ich realizacją pokaże przyszły rok. M.in. przyjęcie i podpisanie przez prezydenta ustaw o Krajowej Sieci Kardiologicznej i modernizacji szpitali było - jako jedne z kamieni milowych - warunkiem przekazania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Chęć pozyskania dla Polski dodatkowych środków się chwali. To pewnie dlatego MZ przełknęło mocno ograniczony kształt ustawy reformującej szpitalnictwo. Pozostaje mieć nadzieję, że rozwojowy impet, który umożliwią ochronie zdrowia pieniądze z KPO, będzie miał nieco mniej iluzoryczny charakter niż reforma szpitali.
Ale też kobiety. To ich kolejny rok: w życie weszło wiele systemowych rozwiązań, które dotyczą kobiecych problemów zdrowotnych, jak choćby kompleksowe leczenie endometriozy czy płynna cytologia. A niektórzy mogliby by powiedzieć, że kosmos - jako kosmiczne określano zarobki niektórych lekarzy.
L jak Lex szarlatan
Rządowy projekt "Lex szarlatan" ma ukrócić pseudomedyczne praktyki i dać Rzecznikowi Praw Pacjenta realne narzędzia do walki z dezinformacją oraz ochrony pacjentów przed fałszywymi terapeutami. Tylko, halo halo - czy wiadomo, co właściwie dzieje się z tą wyczekiwaną zmianą w prawie? Oby udało wprowadzić sią ją skuteczniej niż inny projekt, który leżał na sercu Rzecznikowi Praw Pacjenta, czyli edukację zdrowotną w szkołach.
Tutaj równoważnie należałoby wpisać lekarzy. Odmieniani przez przypadki, zainteresowali nawet największe mainstreamowe media. Wyobraźnię rozpaliła wysokości ich zarobków (patrz litery A, U, W i Z). I to oni wydają się mieć decydujący głos przy dyskusji o wysokości wynagrodzeń dla medyków. A to, jak będzie wyglądała ustawa regulująca płace, przełoży się na budżet na zdrowie (patrz litera B). No i limity - zarówno przyjęć pacjentów do programów lekowych i do lekarzy, jak i górna granica zarobków.
Ł jak łóżka
Szpitalne łóżka, w kontekście norm zatrudnienia pielęgniarek, to jeden z punktów zapalnych dyskusji o ochronie zdrowia. Dyrektorzy i władze samorządowe chcieliby ich ograniczenia, bo - jak twierdzą - z powodu norm pielęgniarki często pilnują pustych łóżek. Pielęgniarki obawiają się, zapewne nie bez podstaw, że dyrektorzy tylko czekają na to, by móc jedną pielęgniarką obstawić jak najwięcej łóżek. Prawda leży gdzieś po środku i jak zwykle w zdrowiu, trudno ten środek znaleźć.
M jak Moje Zdrowie
Program "Moje zdrowie" wystartował w maju 2025 roku, zastępując wcześniejszą inicjatywę Ministerstwa Zdrowia w obszarze profilaktyki, czyli program "Profilaktyka 40 plus". Niezależnie od nazwy największym wyzwaniem jest przekonanie Polaków do udziału w badaniach profilaktycznych. Sama zmiana nazwy flagowego programu w tym nie pomoże.
A może ministerstwo? Tu jednak odsyłamy do litery J.
N jak nadwykonania
Nadwykonania w świadczeniach limitowych, nadwykonania w świadczeniach nielimitowanych, niedowykonania... czy ktoś spoza kierownictwa NFZ się w tym orientuje? Jedno jest pewne: w końcówce 2025 r. cała Polska usłyszała o nadwykonaniach, a raczej o tym, że NFZ nie ma z czego zapłacić za ich realizację szpitalom. Spokojnie, coś nam mówi, że w 2026 r. utrwalimy sobie to pojęcie.
O jak odsyłanie pacjentów
Odsyłanie pacjentów było pretekstem do przepychanki pomiędzy samorządem lekarskim a Ministerstwem Zdrowia. Resort akurat zaproponował, że ograniczy lekarzom możliwość zarabiania na kontraktach. Samorząd wytknął MZ, że z powodu pustek w kasie NFZ pacjenci onkologiczni są odsyłani ze szpitali z kwitkiem. Samorząd lekarzy listy szpitali ograniczających przyjęcia nie ujawnił, ale podobno przekazał ją do Ministerstwa Zdrowia, czemu resort zaprzeczył. Gorzką pointą tej pyskówki jest fakt, że w grudniu w odpowiedzi na poselską interpelację MZ przekazało listę 19 szpitali, gdzie występują "trudności w dostępie do świadczeń". Komu wierzyć? Pacjenci przekonają się pewnie z czasem na własnej skórze.
Jeżeli chcecie przeczytać o innym O czyli ograniczeniu wzrostu wynagrodzeń odsyłamy m.in. do liter L, W, U, Z.
P jak porodówki
Jak już wiadomo po lekturze litery D, liczba porodów maleje. Naturalną konsekwencją tego zjawiska powinna być malejąca liczba porodówek, a następnie oddziałów pediatrycznych, choć to dosyć przygnebiające trendy. Od 1 stycznia 2026 r. szpitale, w których nie będą działały oddziały ginekologiczno-położnicze będą mogły zorganizować miejsce dla rodzących w izbach przyjęć lub na szpitalnych oddziałach ratunkowych. Krytycy tego rozwiązania wskazują, że zagrozi bezpieczeństwu rodzących i zniechęci kobiety do posiadania dzieci. Troska o to drugie wydaje się jednak mocno spóźniona.
Wszystkich P nie sposób wymienić. Pielęgniarki (i ich walka o równe wynagrodzeniach); psychoterapeuci (jedna z większych burz, jakie się rozpętały społecznie, a nawet w Sejmie); prezydencja i pakiet farmaceutyczny (pozytywne zaskoczenie tego roku), pensje (w tym temacie odsyłamy do litery U; W, Z); prezydent (niespodziewanie stał się jednym z rozgrywających w ochronie zdrowia).
R jak ratownicy medyczni
Samorząd zawodowy ratowników medycznych rozpoczął formalną działalność na początku 2025 roku. Zwieńczeniem kilkuletniego procesu organizacyjnego był pierwszy Krajowy Zjazd Ratowników Medycznych, zorganizowany w styczniu bieżącego roku. Podczas zjazdu wyłoniono władze nowego samorządu. Zaś z samorządami trzeba się liczyć. Początku nie mieli łatwego. Muszą zdecydować o wyglądzie kamizelek. Sprawa tylko brzmi banalnie, a jest o tyle poważna, że realnie dotyczy ich bezpieczeństwa.
Reforma, a nie. Tej nadal nie ma i raczej jej bliżej do litery Y.
S jak staże
Resort zdrowia zamierza nie tylko skrócić staż podyplomowy lekarzy i lekarzy dentystów. Ze wspomnianego już dokumentu (patrz: "C") dotyczącego oszczędności w ochronie zdrowia, przekazanego przez kierownictwo Ministerstwo Zdrowia do Ministerstwa Finansów i Gospodarki, wynika, że docelowo planowana jest całkowita rezygnacja z tej formy szkolenia. Zmiany mogłyby wejść w życie już od października 2026 roku, a tylko w 2027 roku przynieść oszczędności rzędu 682 mln zł. Środowisko ostro protestuje już teraz. Życzymy ministerstwu powodzenia w tych negocjacjach. Przykład dyskusji o zarobkach na kontraktach pokazał, że będzie resortowi potrzebne.
Z S kojarzą się także m.in. szczyty (pod koniec roku zdrowiem zajęli się prezydent, premier i minister finansów - każdy na szczycie), składka zdrowotna (niespodziewany zwrot akcji - koalicjant zablokował obniżenie składki na zdrowie); snus (tłumaczyć nie trzeba, temat znają również ci, którzy wcale nie są zainteresowani systemem ochrony zdrowia).
T jak tarfyfikacja
Do tej pory słowo kojarzone raczej przez ekspertów z branży, w tym roku - a szczególnie w jego końcówce - weszło na medialne salony przy okazji dyskusji o lekarskich wynagrodzeniach. Taryfikacja to proces ustalania cen za usługę w systemie ochrony zdrowia. I wcale nie leży po stronie Narodowego Funduszu Zdrowia, ale Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Nie za wszystko można więc winić płatnika - jak słyszymy zresztą z ust prezesa NFZ od kilku już lat. W gestii NFZ pozostaje decyzja o wycenie punktu i współczynnikach korygujących. Retaryfikacja świadczeń ma być lekarstwem na tzw. kominy płacowe lekarzy. Coś nam mówi, że najtrudniejsze będzie zrozumienie przez wszystkich zainteresowanych, że w tym procesie zawsze będzie ktoś zadowolony i ktoś niezadowolony. Pytanie tylko, na czyim zadowoleniu zależy urzędnikom decydującym o systemie.
Trójstronny zespół, który zajął się tematem opisanym pod U, W i Z.
U jak ustawa o minimalnym wynagrodzeniu
Kilka zdań nie odda temperatury sporu wokół zmian w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu. Ministerstwo Zdrowia szuka oszczędności, a o te najłatwiej na etatowych pracownikach. Przynajmmniej tak się MZ wydaje, ale chwila, chwila - to może być kolejne złudzenie, które resort skrzętnie pielęgnuje. MZ planuje od 2027 r. przenieść coroczne podwyżki na styczeń i obniżyć dynamikę ich wzrostu. Strona związkowa, co nie zaskakuje, oczywiście protestuje. Problem dla resortu jest taki, że prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że zmian w ustawie nie podpisze. Polityka zna jednak wiele przypadków, gdy „nigdy” znaczyło „zobaczymy po wyborach”.
W jak weto
Walka o prezydencki pałac pomiędzy Rafałem Trzaskowskim a Karolem Nawrockim była "na żyletki". Na pięści szykuje się pojedynek pomiędzy prezydentem a rządem. Weto to jedna z ulubionych broni prezydentów i Andrzej Duda potrafił korzystać z niej z widoczną satysfakcją. Rząd boleśnie przekonał się o tym w maju, gdy zawetowana została ustawa obniżająca składkę zdrowotną. Dobra wiadomość dla pacjentów, nieco mniej radosna dla przedsiębiorców. Karol Nawrocki korzyst z tego narzędzia jeszcze chętniej, choć do ustaw zdrowotnych na razie podchodzi łaskawie. Ciekawe jak co zrobi z pomysłem uregulowania kwestię wynagrodzeń, która miałaby uratować problem, o którym piszemy pod literą B.
X jak X (czyli dawny Twitter)
Nazwa się zmieniła, ale funkcja pozostała ta sama. Idealna platforma do wymiany gniewnych i zaczepnych wpisów oraz poglądów trafiających do wąskiej bańki zainteresowanych. Polityka twitterowa ma się dobrze, także w zdrowiu. Główną różnicą jest to, że wcześniejsze szefostwo ministerstwa było aktywne na X, tego obecnego tam nie ma.
Y jak Yeti w zdrowiu
Wszyscy o nim słyszeli, ale mało kto widział. To dokładnie tak jak z dialogiem w środowisku medycznym, zwłaszcza jeśli po drugiej stronie stołu negocjacyjnego siedzi ktoś z Ministerstwa Zdrowia. Każdy deklaruje chęć dialogu i znalezienia kompromisu, ale najwyraźniej w tej zabawie chodzi o to, by cały czas gonić króliczka. A może to po prostu teatr dla mas? Trudno oprzeć się temu wrażeniu, skoro obrady części ważnych dla systemu gremiów pozostają dla dziennikarzy zamknięte. Najwyraźniej decydenci i przedstawiciele środowiska nie chcą, by pacjenci słuchali jak rozmawia się naprawdę np. o wynagrodzeniach i środkach na zdrowie. W końcu pieniądze lubią ciszę.
Z jak zamykanie oddziałów
Wszystko zależy od tego, kto mówi. Gdy robią to rządzący, mamy do czynienia z "optymalizacją bazy szpitalnej" i racjonalizacją łóżek. Gdy temat podnosi opozycja: to już dramatyczne zwijanie systemu i ograniczanie dostępu do leczenia. Ten rozdźwięk pokazuje jedno: szpitalnictwo wymaga zmian, ale chętnych do firmowania niepopularnych decyzji wciąż brakuje. Jakich zmian? Odpowiedź kryje się pod literą D.
Z to oczywiście też zarobki. Ale o tym więcej pod literą U albo L
Ż jak żywienie
W okolicy świąt Bożego Narodzenia temat wyjątkowo na czasie. Zakończenie pilotażu programu "Dobry posiłek w szpitalu" wraz z końcem roku resort zdrowia wskazuje jako jeden z możliwych sposobów ograniczenia wydatków w systemie. O decyzji poinformował wiceminister Tomasz Maciejewski, zapowiadając jednocześnie, że od stycznia we wszystkich szpitalach zacznie obowiązywać nowy standard żywienia pacjentów. Tym razem placówki nie otrzymają jednak dodatkowych, dedykowanych środków, takich jak w ramach pilotażu. Finansowanie realizacji nowych wymogów ma zostać włączone w ogólną wycenę świadczeń. Pacjentom pozostaje więc liczyć, że świąteczny zapas kalorii wystarczy im na dłużej.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

1 tydzień temu
13






English (US) ·
Polish (PL) ·