A jednak. Iga Świątek ogłosiła światu decyzję. "Jestem podekscytowana"

1 tydzień temu 15

Iga Świątek ogłosiła, że po Australian Open zagra na turnieju w Dosze. Podjęła taką decyzję, mimo zmian w kalendarzu WTA, który na początku roku będzie bardzo "ciasny". Działacze zdecydowali się na rozwiązanie, którego nie widuje się w terminarzu kobiecego tenisa.

Iga Świątek w meczu przeciwko Amandzie Anisimovej Fot. Robert Prange / Getty Images

W piątek ruszył nowy sezon tenisowy - pierwsze zawody to drużynowy turniej United Cup rozgrywany w australijskich Perth i Sydney. To najważniejszy sprawdzian przed wielkoszlemową imprezą Australian Open, która startuje 18 stycznia w Melbourne. Iga Świątek celuje w jak najlepsze wyniki w tych zawodach, ale zdradziła też swoje plany już po Australii.

Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany

Powrót do Kataru

- Cześć, tu Iga. Jestem podekscytowana, że w przyszłym roku wrócę na turniej w Dosze. Jak wiecie, kocham ten turniej. Cieszę się na powrót, by móc pokazać jak najlepszy tenis - przekazała nasza tenisistka w nagraniu, które trafiło na social media w Sylwestra.

Tym samym Świątek potwierdziła, że wystąpi w zawodach Total Energie Open w Katarze, które odbędą się w dniach 8-14 lutego. Pierwszy turniej rangi WTA 1000 w tym roku rozgrywany będzie tradycyjnie na kortach twardych. Wiceliderka rankingu Organizacji Kobiecego Tenisa podjęła decyzję o udziale w tych zawodach mimo zmian, które zaszły w kalendarzu WTA.

Czytaj także: Guardiola się nie certolił na konferencji

W sezonie 2026, pierwszy raz od lat, rywalizacja w Dosze odbędzie się zaledwie tydzień po zakończeniu Australian Open - finał kobiecego turnieju w Melbourne zaplanowano na 31 stycznia. To ewenement w terminarzu kobiecego tenisa, by dystans czasowy między imprezą wielkoszlemową a najbliższym turniejem WTA 1000 - a więc drugiej najwyższej kategorii w rozgrywkach - był tak krótki. Po Roland Garros nie odbywa się żaden tysięcznik na trawie, po Wimbledonie impreza WTA 1000 w Kanadzie rozgrywana jest zwykle po upływie trzech tygodni, a po zakończeniu US Open minie w tym sezonie 17 dni, zanim ruszy turniej w Pekinie.

Inny terminarz WTA

Od 2023 roku między Australian Open a Katarem były dwa tygodnie przerwy, a wcześniej zdarzały się nawet trzy tygodnie odstępu. Skrócenie dystansu sprawia, że to może być szczególnie duże wyzwanie dla najlepszych tenisistek tegorocznej imprezy w Melbourne. Półfinały rozegrane zostaną w czwartek, a finał dwa dni później w sobotę. Cztery najlepsze zawodniczki będą miały mniej niż zazwyczaj czasu na to, by odpocząć po Wielkim Szlemie i przetransportować się na Bliski Wschód.

W takiej sytuacji znaleźć może się m.in. Świątek, która rok temu drugi raz w karierze dotarła do półfinału Australian Open. Była nawet o włos od awansu do finału, przegrała z Madison Keys 7:5, 1:6, 6:7, mając piłkę meczową w decydującej trzeciej partii. Mimo to nie dziwi, że Polka już teraz zapowiada swój występ w Katarze - to jeden z ulubionych turniejów naszej tenisistki, który wygrywała już trzy razy (2022, 2023, 2024). Jej seria zwycięstw została przerwana dopiero w ostatnim roku w półfinale przez Jelenę Ostapenko.

Katarskie zawody są rozgrywane w dobrych dla Polki warunkach. Nawierzchnia twarda położona w hali Khalifa nie należy do najszybszych, a Świątek radzi sobie też świetnie z wiatrem, który dla innych tenisistek stanowi czasem wyzwanie. To dlatego w ostatnich latach wygrała tam 15 spotkań z rzędu. Jak pisała na Sport.pl Agnieszka Niedziałek: "nikt w 25-letniej historii turnieju w Dosze nie miał takiej serii (…). Żadna tenisistka wcześniej nie wygrała go też wcześniej trzykrotnie, a Świątek zrobiła to w trzech kolejnych edycjach."  Poprzednio ten turniej podbijały m.in. Aryna Sabalenka, Petra Kvitova, Karolina Pliskova, Simona Halep, Wiktoria Azarenka, Maria Szarapowa czy Martina Hingis, ale żadna z nich w aż tak spektakularny sposób, co Świątek.

Pytania o Dubaj

Tradycyjnie dzień po zakończeniu zawodów w Dosze w pobliskim Dubaju ruszy kolejny tysięcznik. Turniej Duty Free Tennis Championships wpisano w kalendarz w dniach 15-21 lutego. Czy również z udziałem Świątek na liście zgłoszeń? Zapytaliśmy o to team naszej tenisistki, ale uzyskaliśmy odpowiedź, że jest jeszcze za wcześnie na informację w tej sprawie.

Impreza w Emiratach Arabskich to jedna z nielicznych rangi WTA 1000 - obok tych w Wuhanie i w Kanadzie - w której Świątek jeszcze nigdy nie zdobyła tytułu mistrzowskiego. W poprzednim sezonie Polka przegrała w ćwierćfinale w Dubaju z Mirrą Andriejewą 3:6, 3:6. Raz doszła tam do finału, gdy w 2023 zatrzymała ją dopiero Barbora Krejcikova. W gronie ekspertów pojawiały się spekulacje, że nasza tenisistka może pominąć w tym roku start w Emiratach.

Świątek od miesięcy krytykuje kalendarz WTA, wskazując że jest zbyt intensywny. Podobnie patrzą na to inne gwiazdy, m.in. Sabalenka czy Coco Gauff. Polka pod koniec listopada w rozmowie z "The Guardian" zapowiedziała, że w 2026 roku może pominąć dwa obowiązkowe występy. Nie wskazała konkretnie, o jakich lokalizacjach myśli, ale nie można wykluczyć, że będzie to właśnie Dubaj. Świątek nie raz podkreślała, że nie czuje się tam idealnie zdrowotnie, dwa lata temu przechodziła covid, który przeszkodził jej w pokonaniu Anny Kalińskiej na etapie półfinałowym. Na decyzję jednak musimy poczekać, zespół tenisistki ogłosi ją prawdopodobnie po Australian Open. 

Pierwszy mecz w nowym sezonie Świątek rozegra już w najbliższy poniedziałek 5 stycznia. Jej rywalką będzie Ewa Lys w ramach meczu Polska - Niemcy na turnieju United Cup.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło