Ike Ibeabuchi (21-0) to jeden z największych przypadków "co by było gdyby?" w wadze ciężkiej w boksie. W latach 90. wielki talent, który jednak zmarnował się sam konfliktami z prawem. Teraz 52-letni już Nigeryjczyk nadal toczy boje w ringu i wyzywa do walki... Ołeksandra Usyka. Mówił o tym już w sierpniu, a teraz przy okazji swojego kolejnego pojedynku wrócił do tematu.
screen
Pod koniec lat 90. Ike Ibeabuchi był jedną ze wschodzących gwiazd wagi ciężkiej. "Prezydent" - bo tak jest nazywany - wygrywał m.in. z Davidem Tuą, czy Chrisem Byrdem, czyli późniejszym mistrzem świata i pogromcą Witalija Kliczko oraz Evendera Holyfielda. Miał wszystko, by dotrzeć na szczyt. Nigdy nie doszło jednak do jego starcia z Michaelem Grantem (którego wygranie z pewnością dałoby mu szansę na walkę o pas), bo Ibeabuchi zażądał wówczas kolosalnych pieniędzy. Zaś pod koniec 1999 roku jego kariera została do reszty złamana, gdyż oskarżono go o napaść oraz przestępstwo seksualne, w wyniku czego trafił do więzienia.
Zobacz wideo Kosecki bardzo krytycznie o trenerze Legii: Sorry, Inaki
Mógł być mistrzem na lata. Zamiast tego siedział w więzieniu
Nigeryjczyk spędził za kratkami większość z kolejnych dwudziestu lat. Jednak o boksie nigdy nie zapomniał. W sierpniu 2025 roku powrócił do ringu, mimo że ma już 52 lata. Udało mu się pokonać rodaka Idrisa Afinniego (zrezygnował po trzech rundach) i choć jego przeciwnik nigdy nie miał nic wspólnego z poważnym boksowaniem, Ibeabuchi uznał, że wkrótce powinien zmierzyć się z... Ołeksandrem Usykiem. W Wigilię 2025 roku "Prezydenta" czeka kolejna walka z równie mało poważnym co jego poprzedni rywal 45-letnim Kabiru Towolawim. Cały czas jednak chce walki z Usykiem. Potwierdził to w rozmowie z portalem World Boxing News.
52-latek nadal święcie przekonany, że pokonałby Usyka
- Jesteś niekwestionowanym mistrzem. Jesteś mistrzem Ukrainy. Zawalcz ze mną w Kijowie w 2026 roku. Ja pozbyłem się już rdzy z ostatnich dwudziestu lat. Teraz wzywam do walki jedynego, który ma znaczenie. Mówisz, że walczysz dla swoich ludzi. Oferuję ci szansę, byś właśnie to zrobił. Nie ma znaczenia, czy walka odbędzie się na Ukrainie, w Wielkiej Brytanii, czy w Nigerii. Moja nokautująca moc ma wizę na podróżowanie po całym świecie - stwierdził Ibeabuchi.
- Znokautuję cię Usyku, tak jak Foreman Michaela Moorera. Zdobędę tytuły, które mi się należą i zostanę najstarszym mistrzem w historii. Moja siła nie zależy od tego, jak szybko się poruszam, czy jak długo walczę. To technika. Wciąż uderzam jak lokomotywa. Siła nokautu znika jako ostatnia i ja wciąż ją mam. Gdy cię trafię, poczujesz zarówno 16 nokautów z mojej przeszłości, jak i głód mojej przyszłości - hucznie zapowiedział Nigeryjczyk. Wspomniane przez niego zwycięstwo George'a Foremana z Michaelem Moorerem wydarzyło się w 1994 roku. Mający wówczas już 45 lat Foreman znokautował 27-letniego Moorera i został mistrzem wagi ciężkiej WBA oraz IBF. Przy czym był wtedy wciąż regularnie walczącym pięściarzem, a nie kimś po dwudziestu latach w więzieniu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

1 miesiąc temu
16






English (US) ·
Polish (PL) ·