4 złote dziennie. Posiłki więźniów pod lupą Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur

3 tygodni temu 22
  • Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur (KMPT) alarmuje o postępującym spadku jakości posiłków w zakładach penitencjarnych
  • Minimalny koszt wyżywienia więźnia utrzymuje się na niezmienionym poziomie od 2016 r. mimo wyraźnego wzrostu cen żywności
  • Obowiązujące przepisy nie gwarantują osadzonym godnych warunków i żywienia na akceptowalnym poziomie
  • Zła dieta osadzonych to nie tylko problem złego traktowania - przekłada się na ich zdrowie również po zakończeniu odbywania kary
  • Ministerstwo Sprawiedliwości dostrzega problem, ale mimo kolejnych interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich nie podejmuje konkretnych działań

Puste kalorie zamiast pełnowartościowych posiłków dla więźniów

Dieta więźniów rzadko bywa tematem publicznej debaty. Tymczasem, jak alarmują przedstawiciele Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur (KMPT), talerze osadzonych w dobitny sposób pokazują wieloletnie zaniedbania systemowe. Podczas kolejnych wizytacji w jednostkach penitencjarnych kontrolerzy zauważają wyraźny spadek jakości posiłków. Coraz częściej słyszą też od osadzonych, że jedzenie jest „niezdrowe, wysoko przetworzone i pozbawione smaku”.

Z wizytacji KMPT wyłania się nieciekawy obraz: na obiad dominują potrawy z kaszy, makaronu i soi, przy czym ta ostatnia ma służyć za tańszy zamiennik mięsa. Zupy są rzadkie i mało treściwe. Śniadania i kolacje to najczęściej chleb, margaryna oraz niskiej jakości wyroby mięsne, takie jak salceson czy mielonka, ewentualnie marmolada.

- Surowe warzywa i owoce w dietach podstawowych w zasadzie nie występują - czytamy w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich do ministra sprawiedliwości.

Marna jakość posiłków w zakładach karnych to prosta konsekwencja obowiązujących przepisów. Od prawie dekady nie aktualizowano rozporządzenia w sprawie wyżywienia osadzonych w zakładach karnych i aresztach śledczych, które ustala m.in. minimalny dzienny koszt posiłków i napojów wydawanych osadzonym w zakładach karnych i aresztach śledczych. O jakich pieniądzach mówimy?

  • 4,00 zł – posiłek podstawowy, czyli standardowy
  • 4,40 zł – posiłek dla małoletnich, czyli dla osadzonych do ukończenia 18. roku życia
  • 4,80 zł – posiłek lekkostrawny (wariant diety leczniczej)
  • 5,70 zł – posiłek cukrzycowy (wariant diety leczniczej)
  • 5,80 zł – posiłek indywidualny – w przypadku indywidualnej diety zaleconej przez lekarza
  • 3,20 zł – posiłek dodatkowy, przewidziany jako uzupełnienie posiłku podstawowego dla więźniów, którzy wykonują pracę w szczególnie uciążliwych warunkach

Wycena posiłków w zakładach penitencjarnych nie zmieniła się od niemal 10 lat, mimo że ceny żywności w tym czasie wzrosły skokowo, co odbiło się na kieszeniach wszystkich.

Wyżywienie wieźniów. Aktualizacja przepisów to konieczność

Rzecznik Praw Obywatelskich zwraca uwagę, że minimalne stawki żywieniowe nie są jedynie technicznym zapisem. - Przepisy rozporządzenia mają w tym przypadku charakter gwarancyjny - podkreśla Marcin Wiącek. Oznacza to, że już sama kwota wskazana w akcie prawnym powinna zapewniać „utrzymanie jakości wyżywienia na stałym i akceptowalnym z medycznego punktu widzenia poziomie”. W ocenie RPO, wobec obecnych cen żywności, obowiązujące rozporządzenie nie spełnia już tej funkcji.

Rzecznik zauważa też, że choć niektóre jednostki penitencjarne wydają na jedzenie więcej niż ustawowe minimum, to jest to rozwiązanie uznaniowe i nietrwałe. Gdyby budżety zostały obniżone do poziomu minimum zapisanego w rozporządzeniu, formalnie nie byłoby podstaw do zakwestionowania takiej decyzji, nawet jeśli skutkowałaby ona dalszym pogorszeniem jakości posiłków.

Jedzenie to zdrowie, także za kratami

W kolejnych pismach RPO powraca wątek zdrowotny. Dieta przekłada się istotnie na funkcjonowanie psychiczne i fizyczne osadzonych. Marcin Wiącek w piśmie do ministra sprawiedliwości powołuje się na międzynarodowe standardy. Odpowiednie żywienie jest jednym z kluczowych kryteriów oceny godnych warunków pozbawienia wolności przez Europejski Komitet ds. Zapobiegania Torturom. Jego brak może być traktowany jako forma złego traktowania.

RPO zwraca uwagę również na możliwie długofalowe konsekwencje złej diety polskich więźniów:

- (…) żywienie niskiej jakości wywołuje zarówno skutki możliwe do zaobserwowania w krótkim okresie, np. pogorszenie samopoczucia, spadek energii i motywacji, jak i – w dłuższej perspektywie – również poważniejsze dolegliwości zdrowotne. Nieodpowiednia dieta w połączeniu z ograniczonym dostępem do świeżego powietrza i światła dziennego sprzyja powstawaniu chorób, których diagnozowanie i leczenie w znacznym stopniu już dziś obciąża jednostki penitencjarne.

Ministerstwo dostrzega problem, ale zmian brak

Sprawa karygodnej jakości żywienia więźniów nie jest nowa. 9 marca 2025 r. Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, domagając się pilnej zmiany przepisów dotyczących minimalnych stawek żywieniowych. W odpowiedzi z 27 marca 2025 r. wiceministra Maria Ejchart przyznała, że stawki są „w praktyce niewystarczające” i zapewniła, że zmiany zostaną zgłoszone do planu prac legislacyjnych na 2025 r.

Mijają kolejne miesiące, a konkretów brak. Dlatego 12 grudnia 2025 r. zastępca RPO Wojciech Brzozowski ponownie zwrócił się do Ministerstwa Sprawiedliwości z pytaniem, na jakim etapie są prace i czy zapowiedzi z wiosny zostały zrealizowane. Na razie odpowiedzi nie ma. A dopóki państwo uznaje, że cztery złote dziennie wystarczą na godny posiłek, dopóty więzienne menu będzie symbolem problemu znacznie większego niż tylko smak i kaloryczność jedzenia.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło