4 silniki i bateria 100 kWh. BMW M Neue Klasse 2027 nadchodzi

9 godziny temu 7
BMW M Neue Klasse 2027
BMW M Neue Klasse 2027 nadchodzi Fot. BMW

Monachium odkrywa karty. Jeśli myśleliście, że elektryfikacja zabije ducha sportowej jazdy, BMW M mówi: "poczekajcie, aż zobaczycie". Nadchodzi nowa era. Od 2027 roku na drogach pojawi się BMW M Neue Klasse, czyli w pełni elektryczny potwór, który ma zdefiniować na nowo pojęcie "Ultimate Driving Machine". Co wiemy o tej technologii?

Daj napiwek autorowi

Do tej pory fani marki mogli mieć obawy. Czy prąd da te same emocje? Czy BMW M Neue Klasse będzie tylko szybkim tramwajem? Niemiecki gigant zapewnia, że jego nowe auta "rodzą się na torze wyścigowym" i są "stworzone do jazdy po ulicach". I tym razem, po raz pierwszy w historii, sercem tego samochodu będzie prąd.

Nie chodzi tu jednak o zwykłe przełożenie silnika spalinowego na elektryczny. To całkowita rewolucja w architekturze, która ma sprawić, że dynamika jazdy wejdzie na poziom nieosiągalny dla dzisiejszych aut.

Tak jeździ przyszłość

To, co inżynierowie z Monachium przygotowali pod karoserią, brzmi jak sci-fi, które staje się rzeczywistością. Sercem nowej architektury jest BMW M eDrive. Zapomnijcie o jednym silniku na oś. Tutaj każde koło napędzane jest przez osobny silnik elektryczny.

logo

Co to daje w praktyce? Niesamowitą precyzję. System, wspierany przez oprogramowanie sterujące nazwane wymownie "Heart of Joy", który już mieliśmy okazję przetestować w akcji podczas jazd BMW iX3 Neue Klasse, pozwala na sterowanie momentem obrotowym i mocą dla każdego koła z osobna.

Dzięki temu BMW M Dynamic Performance Control zapewnia trakcję i reakcje, o jakich w autach spalinowych mogliśmy tylko pomarzyć. Ale to nie wszystko. Dla purystów przygotowano coś specjalnego. Oś przednia może być całkowicie odłączona, do tego system pozwala na napęd na tylne koła, co gwarantuje klasyczną charakterystykę prowadzenia BMW M, a w pakiecie dostajemy symulowane zmiany biegów, czyli coś jak ma Hyundai Ioniq 5N czy Lexus RZ.

logo

To połączenie zalet napędu na cztery koła z dzikością tylnonapędówki. Efekt? Maksymalna rekuperacja, a ponadto jak zapowiada producent optymalna trakcja i wydajność, która sprawdzi się nawet w długich trasach autostradowych.

Bateria ponad 100 kWh i architektura 800V

Osiągi to jedno, ale w elektryku kluczowy jest zasięg i ładowanie. BMW M Neue Klasse nie bierze jeńców również w tej kategorii. Pod podłogą znajdzie się akumulator wysokonapięciowy o pojemności przekraczającej 100 kWh.

Do tego technologia 800-woltowa zapewniająca ultraszybkie ładowanie, nowy skład chemiczny ogniw i system chłodzenia przystosowany do ekstremalnych obciążeń oraz najwyższe wartości rekuperacji w historii modeli BMW Neue Klasse.

logo

Co ciekawe, obudowa baterii nie jest tylko "pudełkiem na prąd". Pełni ona funkcję elementu konstrukcyjnego, łącząc przednią i tylną oś, co drastycznie zwiększa sztywność pojazdu. A sztywniejsze nadwozie to, jak wiadomo, lepsze prowadzenie w zakrętach.

"Supermózgi" i naturalne włókna zamiast karbonu

BMW M wchodzi w nową erę nie tylko z napędem, ale i z materiałami. Lekka konstrukcja to wciąż priorytet, ale tym razem marka sięga po nowatorskie rozwiązania. Po raz pierwszy w seryjnych modelach M zobaczymy elementy z włókien naturalnych.

Marka testowała to rozwiązanie w motorsporcie od 2019 roku. Wnioski? Włókna te mają właściwości zbliżone do włókna węglowego (karbonu), ale ich produkcja generuje o około 40 proc. mniej emisji CO2.

logo

Całością zarządza nowa elektronika. Zamiast miliona sterowników i dziesiątek metrów kabli, mamy tu cztery wysokowydajne komputery, zwane przez BMW "supermózgami". Konsolidują one moc obliczeniową odpowiedzialną za:

  • dynamikę jazdy,
  • jazdę zautomatyzowaną,
  • systemy rozrywki.
  • Dzięki temu BMW M Neue Klasse ma działać szybciej, płynniej i oferować aktualizacje, które z czasem będą jeszcze bardziej poprawiać parametry auta. Jeśli będzie to działa jak w BMW iX3, to ja to kupuję!

    Czytaj także:

    logo

    Przeczytaj źródło