241 głosów "za". Ustawa o zawodzie psychologa przyjęta przez Sejm. Sukces w cieniu chaosu

1 dzień temu 8
  • Rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów został w piątek, 9 stycznia, przyjęty z poprawkami przez Sejm. Teraz ustawa trafi do Senatu
  • Jeszcze w czwartek przed Sejmem protestowała część psychologów, sprzeciwiając się "skandalicznej poprawce", która - jak ostrzegali - może trwale zniszczyć ich zawód
  • Choć przyjęcie ustawy to sukces, środowiska psychologów i psychoterapeutów od lat toczą zażarte spory. Oficjalnie mówi się o bezpieczeństwie pacjenta, nieoficjalnie o wpływach i pieniądzach
  • Osoba w kryzysie zdrowia psychicznego, która szuka pomocy, zderza się ze ścianą zawiłych kompetencji, świadczeń, nurtów, a i wcale nierzadko trafia na szarlatanów. Pacjentów nikt nie edukuje. Pokazujemy, jakim językiem się z nimi komunikować, by realnie pomóc
  • Cały czas kuleje dostęp do pomocy psychologicznej i psychoterapii, szczegółnie tej na wczesnym etapie problemów ze zdrowiem psychicznym
  • System wymaga jasnych i prostych reguł. Ustawa o zawodzie psychologa, o ile wejdzie w życie, będzie dobrym krokiem w tym kierunku

Sejm przyjął ustawę o zawodzie psychologa. Sukces w oparach konfliktów

W piątek, 9 stycznia, Sejm przyjął rządowy projekt ustawy o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów (druk numer 2100) wraz z poprawkami. Głosowało 441 osób, za przyjęciem ustawy zagłosowało 241 posłow, 9 było przeciwko, a 191 wstrzymało sie od głosu. 

Ustawa ma uporządkować stan prawny, gdyż wcześniejsza, z 2001 roku, nie funkcjonuje. Samorząd psychologów nigdy się nie ukonstytuował, a przepisy okazały się martwe. 

Nowa ustawa wprowadza definicję świadczeń psychologicznych wypracowaną przez środowiska zawodowe psychologów, określa zasady uzyskiwania prawa wykonywania zawodu oraz prowadzenia rejestru psychologów. Zakłada też utworzenie samorządu zawodowego psychologów, nadzór ministra pracy nad samorządem oraz uchwalenie kodeksu etyki zawodowej. Tytułu psychologa będą mogły używać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie uprawnienia.

Podczas drugiego czytania w Sejmie, które odbyło się w czwartek, 8 stycznia, poparcie dla projektu wyraziły kluby KO, PSL, Polska2050, Lewica, koło Razem i koło Wolni Republikanie. PiS zapowiedziało, że nie poprze projektu w obecnym kształcie.

Teraz ustawa trafi do Senatu - może on ją przyjąć, zaproponować poprawki lub odrzucić w całości i ma na to zazwyczaj 30 dni. W zależności od decyzji - ustawa albo wróci do Sejmu, albo zostanie przekazana do podpisu prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, który ma na decyzję 21 dni. Jeżeli prezydent podpisze ustawę, zostanie opublikowana w Dzienniku Ustaw i zacznie obowiązywać w terminach w niej określonych.

Spór o psychoterapię. Piecha: kasa potrafi poróżnić wszystkich

Przypomnijmy. W grudniu ub.r. połączone sejmowe komisje: zdrowia oraz polityki społecznej i rodziny, zdecydowały o usunięciu psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych, co miałoby pomóc uporządkować regulacje dotyczące obu zawodów. Szykuje się bowiem decydująca faza procedowania ustawy o zawodzie psychoterapeuty. Poprawkę zgłosiła posłanka Marta Golbik (KO). Podczas drugiego czytania w Sejmie posłanka Razem Marcelina Zawisza złożyła "poprawkę przywracajacą psychoterapię do wykazu, ale komisje jej nie poparły. 

Przeciwko wykreśleniu p[sychoterapii w czwartek protestowała przed Sejmem część psychologów. Podnosili oni, że kuriozalną sytuacją jest, iż psycholog kliniczny po pięciu latach studiów i dodatkowych czterech latach specjalizacji zakończonej państwowym egzaminem (PES) będzie musiał uczyć się psychoterapii od nowa, razem z osobami np. po politologii czy archeologii. Jednocześnie podkreślali, że nie postulują, by psycholog zaraz po studiach magisterskich prowadził psychoterapię. 

- Usunięcie psychoterapii z wykazu świadczeń psychologicznych najbardziej zaszkodzi pacjentom - oceniła w rozmowie z PAP psycholożka i psychoterapeutka dr Marta Siepsiak z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, inicjatorka protestu. 

- W psychoterapii powinniśmy używać narzędzi psychologii klinicznej, których skuteczność jest potwierdzona badaniami naukowymi. Jeśli tego nie robimy, to znaczy, że robimy pseudonaukę - tłumaczyła specjalistka.

W opisie wydarzenia w mediach społecznościowych zmianę nazwano skandaliczną i straszono, że może trwale zniszczyć zawód psychologa. 

- Po wprowadzeniu tej poprawki przeciętna osoba nie będzie w stanie odróżnić, czy psychoterapia finansowana przez NFZ jest prowadzona przez psychologa z dodatkowym kształceniem specjalistycznym w zakresie psychoterapii, czyli po co najmniej dziewięciu latach specjalistycznego kształcenia, czy ma do czynienia ze skrzypkiem, malarzem, politologiem, archeologiem, który ukończył czteroletnią weekendową szkołę psychoterapii - powiedziała psycholożka.

Warto zaznaczyć, że zarówno psycholodzy, jak i absolwenci malarstwa, będą kończyć to samo 4-letnie szkolenie, będzie ono zatem dla wszytskich i specjalistyczne, i weekendowe.

- Psychoterapia nie została usunięta z ustawy o zawodzie psychologa. W przestrzeni publicznej pojawia się wiele emocji i nieporozumień dotyczących zapisu o psychoterapii. Chcemy to jasno wyjaśnić: psychoterapia została przeniesiona z katalogu świadczeń psychologicznych do katalogu form wykonywania zawodu psychologa. Psychoterapia jest w ustawie - psychologowie-psychoterapeuci nie przestają być psychologami. Psycholog nadal może prowadzić psychoterapię - na zasadach określonych w odrębnych przepisach (obecnie m.in. w ustawie o ochronie zdrowia psychicznego) - wyjaśnił Ogólnopolski Związek Zawodowy Psychologów. 

- Zawsze był potworny konflikt między psychologami a psychoterapeutami i ten konflikt jest nadal. Mamy do czynienia z kasą. Kasa potrafi poróżnić wszystkich (...) NFZ płaci za leczenie psychoterapeutyczne i to wcale niemało - mówił w Sejmie na początku grudnia Bolesław Piecha, poseł PiS.

Warto zauważyć, że w takiej samej sytuacji jak psychologowie, będą lekarze psychiatrzy chcący realizować 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne, by prowadzić psychoterapię. 

Z tej i innych dyskusji nasuwa się jedno podstawowe pytanie: co z tego zrozumie przeciętny Kowalski lub pacjent? Praktycznie nic.

Chaos, granie emocjami, absurdy

Kwestia wykreślenia psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych to tylko niewielki fragment sporów, które od lat toczą specjaliści zdrowia psychicznego.

Widzę jedno - ścierające się grupy interesów. Jak w starej włoskiej rodzinie - nikt już nie wie, o co się kłóci - stwierdziła podczas ubiegłorocznego Forum Rynku Zdrowia Urszula Szybowicz, prezeska i założycielka Fundacji Nie Widać Po Mnie.

Efekt? W obszarze przywoływanej już psychoterapii od ponad dwóch dekad trwa impas, który uniemożliwia uregulowanie zawodu. Wolna amerykanka skutkuje tym, że w ramach swobody działalności gospodarczej każdy może otworzyć gabinet, nawet po kilkudniowym kursie online z hipnoterapii. Ale wątpliwe metody na rynku to jedynie wierzchołek góry lodowej w oceanie potrzeb, gdy kogoś dopada kryzys psychiczny. Chaos to i tak dość łagodne słowo. 

Specjalistów od zdrowia psychicznego mamy cały wachlarz: lekarze psychiatrzy, psycholodzy, psychoterapeuci, psychiatrzy lub psycholodzy będący dodatkowo psychoterapeutami, mamy też psychologów klinicznych, pielęgniarki psychiatryczne, terapeutów uzależnień, terapeutów zajęciowych, środowiskowych, mamy również asystentów zdrowienia. Jest też masa osób po różnych kursach - hipnoterapii, Reiki, medytacji, ustawień systemowych Hellingera. Nie mogą leczyć, diagnozować, prowadzić psychoterapii i zastępać leczenia - ale nikt nie zna skali tego, co się dzieje w gabinetach za zamkniętymi drzwiami.

Na taki system trafia pacjent w kryzysie zdrowia psychicznego, który bardzo często ma jedynie podstawową wiedzę, że do psychiatry idzie się po lekiz "cięższymi" problemami, a na "terapię" czy rozmowę do psychologa i psychoterapeuty. Przy takim gąszczu specjalistów i kompetencji padają pytania, do kogo się konkretnie udać z danym problemem, skoro psychiatra oferuje diagnozę psychiatryczną i farmakoterapię, psycholog wsparcie psychologiczne i diagnozę psychologiczną, a psychoterapeuta psychoterapię i diagnozę psychoterapeutyczną? Czym to się różni? Konia z rzedem temu, kto z biegu na to odpowie. 

W samej psychoterapii pacjenci nie mają też pojęcia, które towarzystwo, jaki certyfikat i jaka szkoła/kurs dają pewność rzetelności świadczonej usługi. Panuje chaos w kwestii modalności, nurtów, ale i samej definicji psychoterapii - czy jest specjalizacją z psychologii i leczeniem, czy może oddzielnym zawodem, którego celem jest także rozwój. Przykład? Prof. Przemysław Bąbel z UJ, który jest prezesem Polskiego Towarzystwa Psychologii Behawioralnej i członkiem Komitetu Psychologii Polskiej Akademii Nauk, wprost pisze publicznie w mediach społecznościowych, że psychoanaliza to pseudonauka. Tymczasem funkcjonuje ona na rynku, jest popularna, ludzie z niej korzystają, ba - są w publicznych szpitalach, w zespołach specjalistów, są psychoterapeuci o orientacji psychoanalitycznej. Może pacjent w kryzysie powinien to sam rozstrzygać, znając przy tym metodologię badań? To absurd. 

Interes pacjenta bywa pustym hasłem

O tym chaosie środowiska skupiające specjalistów od zdrowia psychicznego wiedzą doskonale, ale są tak zaangażowane w wojny i wojenki, że nie znajdują ani czasu, ani ochoty, by szerzej edukować pacjentów. Często też wykorzytują sytuację, przeciągając pacjentów na określoną stronę, używając skrótów myślowych typu "hutnik będzie prowadził psychoterapię" czy strasząc wspomnianym już "zniszczeniem zawodu psychologa".

Fakt, że magister hutnictwa, zgodnie z projektowaną ustawą o zawodzie psychoterapeuty, będzie musiał obowiązkowo odbyć 4-letnie szkolenie podyplomowe, pracować pod superwizją, przejść terapię własną, zrealizować staż kliniczny, zajęcia z podstaw psychologii i medycyny - nie wybrzmiewa. Łatwo więc o wniosek: magister hutnik otworzy gabinet i będzie leczył.

Pacjent w kryzysie zdrowia psychicznego z reguły nie ma zasobów, żeby takie analizy prowadzić. A nawet jeśli ma, nie jest to jego rolą. Skoro organizacje zrzeszające psychologów czy psychoterapeutó więcej energii poświęcają na kłótnie niż edukowanie, tym bardziej to rolą państwa powinno być, by ustawowo uregulować obszary zdrowia psychicznego, otoczyć zawody prawną ochroną i tym samym dać osobom potrzebującym pomocy gotowe, proste wskazówki - z czym, do kogo i po co pójść. Rolę edukacyjną powinny też pełnić media. W jaki sposób? Często najrostszy, poradnikowy. Poniżej pokazujemy, jak mogłoby to wyglądać. 

Psycholog czy psychoterapeuta? Sprawdź, jakiej pomocy potrzebujesz

Wybór odpowiedniego specjalisty bywa trudny, zwłaszcza gdy znajdujemy się w kryzysie. Choć pojęcia te często stosuje się zamiennie, w polskim systemie ochrony zdrowia oznaczają one inne formy wsparcia. Zrozumienie różnicy między pomocą psychologiczną a psychoterapią to pierwszy krok do skutecznego powrotu do równowagi.

1. Pomoc psychologiczna: Stabilizacja „tu i teraz”

Pomoc psychologiczna jest skierowana do osób, które na co dzień funkcjonują dobrze, ale znalazły się w trudnym momencie życiowym. Jej celem jest doraźne wsparcie i pomoc w przejściu przez konkretny kryzys. Kiedy ją wybrać? Gdy problem jest nagły, sytuacyjny lub związany z konkretną zmianą.

Typowe sytuacje:

  • Nagłe wydarzenia losowe: rozstanie, zdrada, śmierć bliskiej osoby (żałoba).
  • Trudności zawodowe: stres, wypalenie, utrata pracy.
  • Etapy przejściowe: przeprowadzka, wejście w rolę rodzica, kryzys wieku średniego.
  • Potrzeba wsparcia po diagnozie choroby somatycznej.

Jak działa psycholog? Skupia się na "normalizacji" reakcji, pokazaniu, że w trudnej sytuacji emocje są zrozumiałe, pomaga nazwać problem, odnaleźć zasoby do jego rozwiązania i obniżyć napięcie emocjonalne. Prowadzi też psychoedukację, czyli tłumaczy mechanizmy psychiczne i objawy, co pozwala pacjentowi lepiej zrozumieć swój stan.

Czas trwania: Zwykle od kilku do kilkunastu spotkań (krótko- lub średnioterminowo).

Ważnym obszarem pracy psychologa jest diagnoza psychologiczna. Nawet jeśli specjalista nie prowadzi psychoterapii, posiada uprawnienia do stosowania testów psychologicznych. Psycholog bada: 

  • Funkcje poznawcze: pamięć, koncentrację, intelekt (np. po udarach lub w procesach otępiennych).
  • Wstępna diagnoza kliniczna: psycholog (zwłaszcza kliniczny) pomaga odróżnić np. depresję od choroby afektywnej dwubiegunowej czy zaburzeń osobowości, co jest kluczowe dla psychiatry.
  • Orzecznictwo: opiniuje o zdolności do pracy czy prowadzenia pojazdów.
  • Osobowość i emocje: diagnozuje mechanizmy stresu, cechy temperamentu.

2. Psychoterapia: głębsza, dłuższa praca nad sobą

Psychoterapia to proces głębszej pracy nad sobą. Jest formą pomocy, która zajmuje się mechanizmami powstawania trudności, a nie tylko ich objawami. Wybieramy ją, gdy problemy mają charakter nawracający lub wynikają z budowy naszej osobowości. Psychoterapia jest uznaną metodą leczenia zaburzeń psychicznych w sensie klinicznym i systemowym (np. NFZ), choć stanowi odrębny, specjalistyczny zawód (nie jest na liście zawodów medycznych). 

Kiedy wybrać psychoterapeutę? Gdy ma się poczucie, że trudności trwają od lat, nawracają mimo prób zmiany lub gdy występują objawy zaburzeń psychicznych wymagające specjalistycznej terapii.

Typowe sytuacje:

  • Nawracające trudności emocjonalne - obniżony nastrój, lęk, napięcie, poczucie pustki lub "utknięcia", które wracają mimo prób samodzielnego radzenia sobie.
  • Problemy w relacjach - powtarzające się schematy w związkach, trudności z bliskością, lęk przed odrzuceniem lub konflikty, które trudno rozwiązać samemu.
  • Doświadczenia z przeszłości - praca nad traumą, skutkami dorastania w rodzinie dysfunkcyjnej, trudnymi wydarzeniami, które nadal wpływają na codzienne funkcjonowanie.
  • Trudności w regulacji emocji - impulsywność, niskie poczucie własnej wartości, silne wahania emocjonalne lub problemy z rozumieniem i wyrażaniem uczuć.

Jak działa psychoterapeuta? Pracuje na głębokich wzorcach emocjonalnych i schematach myślowych. Narzędziem jest tu metoda i relacja terapeutyczna, które pozwalają zrozumieć źródła problemów i trwale zmienić sposób przeżywania siebie i świata.

Czas trwania: Proces długofalowy (od kilku miesięcy do kilku lat).

Pomoc psychologiczną najczęściej prowadzi psycholog, a psychoterapię - osoba po (lub w trakcie) całościowego szkolenia psychoterapeutycznego (zazwyczaj mająca tytuł magistra psychologii, medycyny lub pedagogiki, choć - choć - szczególnie w nurtach humanistycznych i doświadczeniowych - do szkolenia dopuszczane są osoby z innym wykształceniem wyższym magisterskim). 

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło