200 tys. za upadek na śliskim chodniku. Ale jest warunek do spełnienia

2 dni temu 10
  • Za urazy odniesione w wyniku upadku na oblodzonym chodniku możesz dostać odszkodowanie
  • Odszkodowanie wypłaca ubezpieczyciel zarządcy nieruchomości, na której doszło do upadku, jeśli przyczyną było jego zaniedbanie
  • Aby udowodnić winę zarządcy trzeba zebrać odpowiednią dokumentację
  • Choć nie istnieje jeden „taryfikator” odszkodowań, wypłaty wahają się od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy zł w zależności od obrażeń

Kto odpowiada za śliski chodnik i kiedy możesz dochodzić roszczeń

Podstawową kwestią w przypadku upadku na oblodzonym chodniku jest ustalenie, kto odpowiada za utrzymanie danego terenu. W praktyce może to być gmina, spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota, zarządca nieruchomości albo właściciel posesji.

Jeżeli chodnik nie był odśnieżony lub posypany piaskiem, a do wypadku doszło z powodu zaniedbań, poszkodowany ma prawo dochodzić odszkodowania właśnie od zarządcy terenu.

Warunkiem jest wykazanie winy, dlatego warto zbierać dowody, takie jak:

  • dokumentacja medyczna,
  • zdjęcia miejsca zdarzenia,
  • zeznania świadków
  • notatka ratowników medycznych, straży miejskiej lub policji.

Im szybciej zostaną zabezpieczone dowody, tym większa szansa na pozytywne rozpatrzenie sprawy - zarówno na drodze polubownej, jak i sądowej.

Warto pamiętać, że roszczenia obejmują nie tylko jednorazowe odszkodowanie, ale także zadośćuczynienie za ból i cierpienie, zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji czy dojazdów do placówek medycznych. W poważniejszych przypadkach możliwe jest również ubieganie się o rentę.

Ile można dostać za uraz po upadku?

Wysokość odszkodowania zależy od rodzaju urazu, długości leczenia i trwałych następstw zdrowotnych. Przy lżejszych kontuzjach, takich jak stłuczenia czy skręcenia, kwoty zazwyczaj mieszczą się w przedziale kilku-kilkunastu tysięcy złotych. Złamanie ręki lub nogi to już często 20-50 tys. zł, zwłaszcza gdy konieczna jest operacja i długotrwała rehabilitacja.

Znacznie wyższe świadczenia dotyczą ciężkich obrażeń. Złamanie biodra, uraz kręgosłupa czy powikłania neurologiczne mogą skutkować odszkodowaniem i zadośćuczynieniem rzędu 80-150 tys. zł. W skrajnych przypadkach, gdy upadek prowadzi do trwałej niepełnosprawności, utraty samodzielności lub zdolności do pracy, łączna kwota może sięgnąć nawet 200 tys. zł, a czasem więcej, zwłaszcza jeśli sąd przyzna również rentę.

Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Dlatego osoby poszkodowane nie powinny rezygnować z dochodzenia swoich praw, nawet jeśli początkowo oferowana kwota wydaje się niska. W wielu przypadkach dopiero negocjacje lub postępowanie sądowe pozwalają uzyskać realną rekompensatę za skutki zimowego upadku.

Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło