- Za urazy odniesione w wyniku upadku na oblodzonym chodniku możesz dostać odszkodowanie
- Odszkodowanie wypłaca ubezpieczyciel zarządcy nieruchomości, na której doszło do upadku, jeśli przyczyną było jego zaniedbanie
- Aby udowodnić winę zarządcy trzeba zebrać odpowiednią dokumentację
- Choć nie istnieje jeden „taryfikator” odszkodowań, wypłaty wahają się od kilku tysięcy do nawet kilkuset tysięcy zł w zależności od obrażeń
Kto odpowiada za śliski chodnik i kiedy możesz dochodzić roszczeń
Podstawową kwestią w przypadku upadku na oblodzonym chodniku jest ustalenie, kto odpowiada za utrzymanie danego terenu. W praktyce może to być gmina, spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota, zarządca nieruchomości albo właściciel posesji.
Jeżeli chodnik nie był odśnieżony lub posypany piaskiem, a do wypadku doszło z powodu zaniedbań, poszkodowany ma prawo dochodzić odszkodowania właśnie od zarządcy terenu.
Warunkiem jest wykazanie winy, dlatego warto zbierać dowody, takie jak:
- dokumentacja medyczna,
- zdjęcia miejsca zdarzenia,
- zeznania świadków
- notatka ratowników medycznych, straży miejskiej lub policji.
Im szybciej zostaną zabezpieczone dowody, tym większa szansa na pozytywne rozpatrzenie sprawy - zarówno na drodze polubownej, jak i sądowej.
Warto pamiętać, że roszczenia obejmują nie tylko jednorazowe odszkodowanie, ale także zadośćuczynienie za ból i cierpienie, zwrot kosztów leczenia, rehabilitacji czy dojazdów do placówek medycznych. W poważniejszych przypadkach możliwe jest również ubieganie się o rentę.
Ile można dostać za uraz po upadku?
Wysokość odszkodowania zależy od rodzaju urazu, długości leczenia i trwałych następstw zdrowotnych. Przy lżejszych kontuzjach, takich jak stłuczenia czy skręcenia, kwoty zazwyczaj mieszczą się w przedziale kilku-kilkunastu tysięcy złotych. Złamanie ręki lub nogi to już często 20-50 tys. zł, zwłaszcza gdy konieczna jest operacja i długotrwała rehabilitacja.
Znacznie wyższe świadczenia dotyczą ciężkich obrażeń. Złamanie biodra, uraz kręgosłupa czy powikłania neurologiczne mogą skutkować odszkodowaniem i zadośćuczynieniem rzędu 80-150 tys. zł. W skrajnych przypadkach, gdy upadek prowadzi do trwałej niepełnosprawności, utraty samodzielności lub zdolności do pracy, łączna kwota może sięgnąć nawet 200 tys. zł, a czasem więcej, zwłaszcza jeśli sąd przyzna również rentę.
Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Dlatego osoby poszkodowane nie powinny rezygnować z dochodzenia swoich praw, nawet jeśli początkowo oferowana kwota wydaje się niska. W wielu przypadkach dopiero negocjacje lub postępowanie sądowe pozwalają uzyskać realną rekompensatę za skutki zimowego upadku.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Dowiedz się więcej na temat:

2 dni temu
10






English (US) ·
Polish (PL) ·