15/16! Co za mecz Arsenalu! Antybohater może być tylko jeden

3 tygodni temu 22

Była 95. minuta meczu ćwierćfinałowego Pucharu Ligi Angielskiej: Arsenal - Crystal Palace. Gospodarze prowadzili 1:0 (po samobójczym trafieniu Maxence'a Lacroixa), ale kibice cały czas drżeli o końcowy rezultat. Właśnie wtedy po rzucie wolnym piłkę zgrał Jefferson Lerma, a do siatki trafił środkowy obrońca Marc Guehi i było 1:1. W 13. minucie doliczonego czasu gry gospodarze mieli bardzo dobrą okazję, ale Declan Rice z czterech metrów trafił w bramkarza Waltera Beniteza. 

Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy

15/16! Co za mecz w Pucharze Ligi Angielskiej

W efekcie o wyniku meczu decydowały rzuty karne. Piłkarze obu drużyn znakomicie je wykonywali. Pierwsze aż piętnaście strzałów trafiło do siatki. Dopiero w ósmej serii pomylił się Maxence Lacroix, czyli strzelec samobójczego gola w regulaminowym czasie gry. Jego strzał obronił Kepa Arrizabalaga. W efekcie Arsenal wygrał po rzutach karnych 8:7! 

Arsenal wygrał zasłużenie, bo z przebiegu meczu był zespołem lepszym. Gospodarze oddali aż 25 strzałów (7 celnych), a rywale tylko osiem, a w dodatku jeden celny. Crystal Palace walczyć teraz będzie już tylko w Premier League (ósme miejsce w tabeli) i Puchare Anglii. 

W ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej Arsenal zmierzy się z Chelsea, a Newcastle z Manchesterem City. Tytułu broni Newcastle. 

Przeczytaj źródło