10-latka upadła w szkole, zmarła dzień później. Prokuratura wszczyna śledztwo

1 miesiąc temu 19

W piątek 5 grudnia 10-letnia dziewczynka upadła w szkole i uderzyła głową o podłogę. Kolejnego dnia już nie żyła. Teraz białostocka prokuratura wszczyna śledztwo w tej sprawie.

W szkole w miejscowości Gródek doszło do zdarzenia, które mrozi krew w żyłach. 10-letnia uczennica w niejasnych nadal okolicznościach upadła, uderzając się w głowę. Pracownicy szkoły nie zdecydowali się na wezwanie lekarzy. Co gorsza, nie poinformowali też o fakcie rodziców.

Gródek. Śmierć uczennicy i śledztwo prokuratury

Niestety, kolejnego dnia dziewczynka zmarła. Matka zorientowała się, kiedy próbowała obudzić ją rano. W związku z tragedią śledztwo wszczęła Prokuratura Rejonowa w Białymstoku. Opublikowano komunikat, w którym krótko opisano podejrzenia śledczych.

Jak dowiadujemy się z oświadczenia, prokuratura badać będzie ewentualność „narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia 10-letniej uczennicy przez osobę, na której ciążył obowiązek sprawowania opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo”.

Śmierć 10-latki w Gródku. Będzie sekcja zwłok

Zdaniem prokuratury przez takie działanie mogło dojść do nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Śledztwo nadal jest na wstępnym etapie, a materiał dowodowy jest dopiero przygotowywany.

„Wstępna przyczyna śmierci pokrzywdzonej będzie znana po przeprowadzeniu sekcji zwłok, która ma się odbyć w najbliższy piątek” – informowała w komunikacie prokurator rejonowa w Białymstoku Elwira Laskowska.

Czytaj też:
Szokujący finał rodzinnej zbrodni. Śledczy ujawnili nowe fakty
Czytaj też:
Ukradł matce auto, uciekał przed policją. Po zatrzymaniu przepraszał

Przeczytaj źródło